Stres, emocje, asertywność

Trudna rozmowa w pracy? Jak kontrolować nasze emocje.

 

Trudne rozmowy biznesowe raz na jakiś czas spotykają każdego z nas. Nawet małe nieporozumienie wydaje się wówczas zagrożeniem dla naszej kariery, a bronienie swojego zdania czy punktu widzenia wydaje się dużo trudniejsze, niż jeszcze chwilę przed rozpoczęciem rozmowy z szefem czy ważnym klientem. Ewolucyjnie przygotowani jesteśmy do walczenia o swoje i nasze ciało w naturalny sposób reaguje napięciem, co uruchamia również umysł. Skacze nam tętno, serce mocniej bije, a język często grzęźnie w gardle. Nie możemy się jednak poddać emocjom, bo one w biznesie mogą być zgubne. Jak jednak nad nimi zapanować?

Daniel Goleman, słynny autor podręcznika Inteligencja emocjonalna stan utraty kontroli nad sobą nazywa porwaniem emocjonalnym. Nasz mózg przestaje racjonalnie myśleć, poddajemy się pierwotnym instynktom walki i ucieczki, a nasze decyzje stają się typowo emocjonalne. Osoba, z którą rozmawiamy z reguły szybko ulega podobnym emocjom widząc nasze napięcie, nerwowość i brak jasnego myślenia. Co wówczas powinniśmy zrobić?

Po pierwsze oddychać. Umiejętność zauważenia własnego stanu emocjonalnego jest jedną z najważniejszych cech osób inteligentnych emocjonalnie. Kiedy tylko spostrzeżemy że nasze ciało napina się jak struna, głos obniża, a w ustach robi nam się sucho powinniśmy przede wszystkim dać sobie czas i zacząć oddychać możliwie spokojnie i głęboko. Pomocne może być również spowolnienie mowy oraz powtarzanie ostatniego zdania, ale w zmienionej formie. Daje nam to czas na ochłonięcie i namysł, co tak naprawdę czujemy i co chcielibyśmy powiedzieć. Warto jest również liczyć oddechy, co nieco odciągnie naszą uwagę od odbierania i zadawania słonych ciosów.

Po drugie przełam napięcie ciała. Pozostawanie w spiętej, naprężonej postawie na pewno nie pomoże nam poczuć się swobodniej. W trydnych momentach nasze ciało zachowuje się jak gepard czający się przed samym atakiem. Wstańmy jeśli możemy, odchylmy się na krześle bądź krzyżujmy nogi pod stołem, jeśli zmiana pozycji nie jest możliwa.

Po trzecie zaakceptuj sytuację w jakiej się znajdujesz i pomyśl co najgorszego może się stać. Jest to metoda opracowana przez słynnego Dale’a Carnegie, autora bestsellerowych książek „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” oraz „Jak przestać się martwić i zacząć żyć?”. Kiedy uświadomimy sobie jakie najgorsze konsekwencje mogą nas czekać, wynikające z trudnej sytuacji, w której się znajdujemy, a następnie pogodzimy z nimi, zaczniemy koncentrować się na tym jak uratować najwięcej jak się da. Najczęściej stres znacznie odpuszcza, bo konsekwencje, które nas czekają okazują się dużo mniejsze, niż w trakcie porwania emocjonalnego. Przystępujemy wówczas do rzeczowej, pozbawionej emocjonalnych naleciałości analizy sytuacji i dużo szybciej dochodzimy do konstruktywnych rozwiązań.

Po czwarte zrób przerwę. Zawsze, gdy znajdujemy się w oku cyklonu, a każde kolejne słowo pogarsza naszą sytuację warto znaleźć wybieg, który da nam czas na ochłonięcie. Zadziała cokolwiek, a najlepiej zwykła szczerość, taka jak powiedzenie, że nie czujesz się w tej chwili dobrze i prosisz o odroczenie na chwilę tej rozmowy, aby móc skorzystać z toalety. Nasz rozmówca nie będzie mógł nam odmówić bez wyjścia na osobę pozbawioną empatii, a my zyskamy cenne minuty, w trakcie których oddychając głęboko ochłoniemy.

Każdy z nas jest inny. Niektórzy z nas wydają się rodzić z lepiej rozwiniętymi zachowaniami asertywnymi, inni muszą się tego uczyć. Dobra wiadomość jest właśnie taka, że zachowań asertywnych, sprawnej komunikacji interpersonalnej oraz zarządzania swoimi uczuciami i stanami emocjonalnymi możemy się nauczyć. Może to być typowy trening asertywności w trakcie szkoleń, kursów czy pracy grupowej, ale również ćwiczenia przed lustrem, z rodziną czy przed kamerą. Najważniejsze żeby zacząć działać! Jeśli czujesz, że przyszła dla Ciebie pora na działanie sprawdź listę szkoleń z asertywności oraz komunikacji interpersonalnej, a także poświęć czas na zapoznanie się z pozycjami książkowymi, takimi jak „Inteligencja emocjonalna” Daniela Golemana czy też „Jak przestać się martwić i zacząć żyć” Dale’a Carnegie.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *